Społeczność

pole w gostyni

KGW Kłobuczyn świętuje 5 lat pełnych pomysłów, pracy i dobrej energii

19 mar 2026 11:03
wydrukuj
Koło Gospodyń Wiejskich w Kłobuczynie obchodzi w tym roku swoje 5 lecie. Choć trudno uwierzyć, że minęło już tyle czasu, panie działają z taką energią, jakby dopiero zaczynały — a jednocześnie mają na koncie tyle inicjatyw, że spokojnie mogłyby obdzielić nimi kilka organizacji. Od kulinarnych sukcesów, przez warsztaty i wyjazdy, aż po reprezentowanie regionu na międzynarodowych wydarzeniach — te pięć lat to naprawdę imponująca droga.

Od pomysłu do prężnie działającego koła

KGW Kłobuczyn powstało dokładnie 19 marca 2021 roku. Na początku było ich dziesięć, dziś jest już dwanaście — i choć każda z pań ma inne obowiązki, zawody i talenty, wszystkie łączy chęć działania na rzecz swojej miejscowości. - Chciałyśmy stworzyć przestrzeń, w której można złapać oddech od codzienności, spotkać się, porozmawiać, zrobić coś razem — wspomina przewodnicząca Halina Krauze. 

Od tamtej pory skład zarządu pozostaje niezmienny, a koło z każdym rokiem zyskuje nowe doświadczenia i coraz większe grono sympatyków.

Kuchnia, która łączy ludzi

 

Trudno mówić o KGW Kłobuczyn bez wspomnienia o ich kulinarnej pasji. Panie wyspecjalizowały się w obsłudze wydarzeń i robią to z ogromnym sercem. Gotowały m.in. na 75‑leciu OSP w Kłobuczynie, 35‑leciu Samorządu Terytorialnego w Gaworzycach, a także podczas wielu lokalnych imprez i inicjatyw.

Ich największym sukcesem kulinarnym pozostaje zwycięstwo w wojewódzkim etapie Bitwy Regionów. Z potrawą „Żeberka po polkowicku z mamałygą na mocianinie” zdobyły pierwsze miejsce na Dolnym Śląsku — i to zaledwie kilka miesięcy po założeniu koła. Danie, mocno zakorzenione w lokalnej tradycji, zachwyciło jury i pokazało, że kuchnia Kłobuczyna ma swój charakter i historię.

Warsztaty, wyjazdy i pomysły, które się nie kończą

KGW od początku stawiało na rozwój i wspólne spędzanie czasu. Panie organizują warsztaty kulinarne, rękodzielnicze i tematyczne, korzystają z grantów, biorą udział w wydarzeniach gminnych, a na wigilię mieszkańców Kłobuczyna tradycyjnie lepią pierogi razem z... mieszkańcami.

- Nasze koło powstało też po to, żeby robić też coś dla siebie — żeby się spotkać, nauczyć czegoś nowego, po prostu pobyć razem — mówi Katarzyna Brzezińska. I rzeczywiście — w ich kalendarzu jest miejsce zarówno na gotowanie, jak i na warsztaty sushi, wyjazdy integracyjne czy spontaniczne spotkania przy kawie.

Kłobuczyn na mapie świata

Wśród wielu działań koła są także takie, które wykraczają daleko poza granice gminy. Panie miały okazję prezentować dolnośląskie smaki podczas międzynarodowych wydarzeń, gdzie ich potrawy próbowały delegacje z różnych krajów. Innym razem uczyły lepienia pierogów gości z Chile, którzy z ogromnym zaangażowaniem poznawali polskie kulinarne tradycje. Takie spotkania pokazują, że lokalna kuchnia i gościnność potrafią łączyć ludzi niezależnie od tego, skąd pochodzą.

Zabawa Walentynkowa — tradycja, która ma swoich wiernych fanów

W Kłobuczynie jest jeszcze jedna tradycja, o której trudno nie wspomnieć — zabawa walentynkowa organizowana przez KGW. Panie przygotowują ją prawie co roku, a frekwencja zawsze dopisuje. To jedna z tych imprez, na które mieszkańcy czekają z wyprzedzeniem.

Po ostatniej zabawie uczestnicy żartowali, że mogliby przychodzić na takie imprezy co tydzień… No cóż — panie z KGW mają ogrom energii, ale aż na cotygodniowe bale to nawet im mogłoby zabraknąć sił. Choć kto wie — może kiedyś?

Świętowanie 5‑lecia — w górach i w świetnych nastrojach

Tegoroczne obchody Dnia Kobiet były dla KGW wyjątkowe, bo połączone z jubileuszem koła. Panie wybrały się na wspólny wyjazd integracyjny — był to czas na odpoczynek, rozmowy i świętowanie. Wyjazd był dokładnie tym, czego potrzebowały: chwilą tylko dla siebie, w gronie, które naprawdę lubi spędzać ze sobą czas.

Pięć lat minęło… a to dopiero początek

KGW Kłobuczyn to dziś grupa kobiet, które potrafią połączyć tradycję z nowoczesnością, lokalność z otwartością na świat, a pracę społeczną z dobrą zabawą. W ciągu pięciu lat zrobiły więcej, niż same mogłyby przypuszczać — i wszystko wskazuje na to, że najlepsze dopiero przed nimi.